Archiwa tagu: KSF Zielona Góra

KSF Zielona Góra 2:1 Promień Żary

030

Pomimo zakazu (nasz klub otrzymał wniosek o niewpuszczanie kibiców gości) meldujemy się w Zielonej Górze w 37 osób, podróżujemy autami, trasa mija szybko i bez przygód. Zajmujemy miejsce przy ogrodzeniu i zaznaczamy swoją obecność. Od razu po naszym przyjeździe pojawia się „psi korowód” w sile kabaryny i radiowozów. Chwilę potem dojeżdżają też żarscy kryminalni, który z powrotem wracają w naszej kolumnie. Spisywanie wszystkich wyjazdowiczów oraz kilka mandatów za rzekome „wulgaryzmy” – A.C.A.B. Frekwencja na trybunach mała, „kumaci” zebrali się w kilkadziesiąt osób, ale nie prowadzili zorganizowanego dopingu podobnie jak my. Zaznaczyli tylko swoją obecność kilka razy, rzucając jakieś petardy. Jeśli chodzi o akcenty kibicowskie to w sumie na tyle… PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW!

Jeśli chodzi o grę naszej drużyny to przypominała ona trochę czasy III ligi. Promień gra, stwarza więcej okazji bramkowych, ale niestety przegrywa. W Zielonej Górze było tak samo, pomimo bramki Daniela Gałacha, kopacze nie zdołali ugrać nawet remisu. Szkoda, bo stworzyli o wiele więcej groźniejszych sytuacji niż rywal, zwłaszcza w pierwszej połowie. Widać było walkę, zaangażowanie i obiektywnie trzeba przyznać, że byli lepszym zespołem tego dnia. No nic, oby nie zabrakło piłkarzom determinacji i mamy nadzieję, że trzecie spotkanie przyniesie wreszcie jakieś punkty. Po meczu kopacze dziękują nam za przyjazd i zbijają „piątki”.

Fotorelacja D.I.A.G.

Promień Żary – KSF Zielona Góra 1:2 (1:1)

20140816_PROMIEN.ZARY_ksf.zielona.gora_13

Najważniejszy mecz sezonu tak naprawdę bez większej historii. Na pewno nie tak każdy wyobrażał sobie to spotkanie. Ale od początku… Falubaz wspomagany zgodowiczami z Zagłębia Lubin pojawia się w klatce gości w 100 głów, podróżowali autami. Swój doping ograniczają do kilku pojedynczych okrzyków i paru bluzg w naszą stronę. Nie wywieszają żadnych flag a po zakończeniu pierwszej połowy, wychodzą ze stadionu i zawijają się w drogę powrotną. Było wiadomo, że na meczu licznie stawi się milicja. Jak to było na Stilonie – niebiescy ustawiają się za naszym sektorem uzbrojeni w pałki, tarcze, gaz oraz broń z gumowymi kulami. Przed wejściem kamerowanie, ponadto snajperzy z aparatem i kamerą postanowili pójść o krok dalej, przenosząc swoje „gniazdo dowodzenia” na murawę przy sektorze „C”. Na wszystko zgadzają się władze klubu w tym prezes, bo podobno bezpieczeństwo jest najważniejsze. Paranoja jaka trwa u nas od dłuższego czasu, jeszcze podczas występów w III lidze. Co do samego meczu to tak naprawdę nie ma nad czym się rozpisywać. Piłkarze przegrywają 2:1 w podobnym stylu co zawsze (indywidualne błędy i ładna gra przez pierwsze minuty, gorzej jest po straconych bramkach). Na płocie nie wywieszamy żadnych flag a doping ograniczał się do kilku okrzyków w pierwszej połowie. Pod tym względem trzeba przyznać naszą wielką porażkę, pomimo że w młynie zasiadło 80 fanów. W drugiej części spotkania już typowy „piknik”, niczym nie różniliśmy się o tych spod budki spikera. Oprawa jaką przygotowaliśmy na ten mecz nie została zaprezentowana przez wiadome dla niektórych przyczyny. Szkoda, bo według nas to chyba najładniejsza pod względem estetycznym prezentacja jaką mieliśmy okazję stworzyć. Z tego miejsca dziękujemy nowym twarzom jakie pojawiły się podczas malowania, widać było Wasze zaangażowanie i chęć pomocy. Mamy nadzieję, że niewypał w postaci tego meczu nie zniechęci Was do dalszego działania. Być może w przyszłości oprawa ujrzy jeszcze światło dzienne. Tak więc jak pisaliśmy na początku, każdy wyobrażał sobie inaczej te derby. Oby mniej takich spotkań w przyszłości. PAMIĘTAJCIE, ŻE PROMIEŃ TO MY! Do zobaczyska na kolejnym meczu….

JUŻ TERAZ ZACHĘCAMY WSZYSTKICH NA NASZ NAJBLIŻSZY WYJAZD DO LUBSKA! W SOBOTĘ WSZYSCY MELDUJEMY SIĘ POD STADIONEM – ZBIÓRKA 15:00.

Fotorelacja