Odra Bytom Odrzański 3:1 Promień Żary

W środowe popołudnie, do Bytomia Odrzańskiego wybieramy się transportem kołowym w 5 osób. Mobilizacja wąsatych na ten mecz ogromna, nie wiadomo tylko dlaczego. Całą drogę jadą za nami „tajniaki”, a w popularnym ostatnimi czasy Stypułowie zostajemy poddani kontroli. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tak małą grupę osób „pilnował” psi zaprzęg w sile kilku radiowozów. Sama kontrola mogła trwać oczywiście 3 razy szybciej. Pod stadionem kolejna niespodzianka – każda brama obstawiona przez radiowozy. Wjeżdżamy na sam stadion i zajmujemy miejsca przy płocie, na przeciwko głównej trybuny. Nie mamy flag, nie prowadzimy dopingu.

Co do piłkarzy, to dramat. Proste błędy, fatalna gra w obronie i zero skuteczności od tych od których tego się wymaga. Niestety, na trzech dobrych meczach się skończyło. Honorowa bramka pada w końcówce, po zamieszaniu w polu karnym. Mamy nadzieję, że w sobotę obędzie się od kompromitacji!

Fotorelacja D.I.A.G.