[L] PROMIEŃ ŻARY – Mieszko Konotop 4:2

Sektor C zostaje, już na kilkadziesiąt minut przed meczem, dokładnie sprawdzony i obstawiony przez „stróżów prawa”. Zbieramy się na przeciwległej trybunie, i zaraz przyciągają się do nas niebieskie zarazy. Przechodzimy pod klatkę dla gości, gdzie wywieszamy dwa transparenty – wszystko to jest skrupulatnie uwieczniane przez kryminalnych. Pajacowanie psiarskich na naszym stadionie to norma, ale gdyby nie smutne okoliczności, to widownia by was wyśmiała za te „spacerki po stadionie”. Od nas niezmiennie Piłka Nożna bez policji!

Spotkanie poprzedziła minuta ciszy dla śp. Pana Bolesława, założyciela Klubu Sportowego Promień Żary. Jeden z transparentów odnosił się do tego tragicznego wydarzenia „Legenda, Trener, Zawodnik Śp B. Kaczmarski – Dziękujemy!”, natomiast drugi poświęcony był naszemu bratu po szalu Śp. Hubertowi, którego nagłe odejście zasmuca nasze szeregi już od niespełna dwóch lat.

Wszystkie sześć bramek wpadło po przerwie. Beniaminek Mieszko z Konotopu zdołał nawet doprowadzić do dwubramkowej przewagi, jednak trio naszych czołowych snajperów wywalczyło zwycięstwo. Szczególne gratulacje przesyłamy dla Jubilata, który dubeltowo uświetnił swoje urodziny – Piechu – przede wszystkim zdrowia, no i co najmniej tylu goli co dziś w każdym kolejnym występie.

0-1  ’57 Krzysztof Wojtyś
0-2  ’65 Krzysztof Wojtyś
1-2  ’67 Dariusz Piechowiak {4}
2-2  ’71 Matheus Henrique Britto {4}
3-2  ’86 Dariusz Piechowiak {5}
4-2  ’90 Winston Luis De Souza Ribeiro E Silva {5}

{20} – w nawiasie liczba strzelonych bramek

Jakiś czas po zejściu piłkarzy z murawy, przy opustoszałych trybunach, zapłonęło kilka czarnych świec dymnych…

fotorelacja

[L] PROMIEŃ ŻARY - Mieszko Konotop 42