Czarni Żagań 0:1 Promień Żary

Relacja „UPŻ” z wczorajszych derbów…

W Żaganiu meldujemy się w 127 osób (90 Promień + 37 Miedzianka). Braciom z Legnicy dziękujmy za dobre wsparcie! Oprócz nas na sektorze reszta kibiców z Żar, gdyż nie byli wpuszczani na sektory gospodarzy. Nie bierzemy pod uwagę tej części publiczności w naszej liczbie, bo wtedy pobilibyśmy nasz rekord wyjazdowy (łącznie w klatce było jakieś 170 osób). Podróż autami mija szybko i sprawnie w obstawie niebieskich. Wejście na sektor to dokładne przeszukiwania, wpuszczanie po 2-3 osoby, jakieś chore wymysły. Spodziewaliśmy się jakiś tam cyrków, ale na pewno nie aż w takim stopniu. Na szczęście przed pierwszym gwizdkiem wchodzimy wszyscy do klatki i zaczynamy głośny doping w asyście bębna. Wychodził nam tego dnia naprawdę dobrze i głośno, echo niosło się po okolicznych blokowiskach. Hitem była przyśpiewka Promień & Miedzianka, na płocie w sumie 5 flag (w tym 1 Miedzi) oraz trans „Bochen PDW”. Bracie trzymaj się, czekamy na Ciebie! Coś tam dzieje się w drugiej połowie, w okolicy pojawiają się czarne świece oraz petardy hukowe odpalone przez nieznanych sprawców z Żagania, dżihad czarni 🙂 Nie będziemy wypowiadać się o tej grupie bo wywołuje w naszych szeregach dużą porcję humoru, było tak w sumie zawsze…nawet jak „działali”, szkoda że bardziej na internecie. Na meczu dużo psiarni i krimsów z kamerami. Małe zamieszanie wykorzystaliśmy na rozwinięcie oprawy. Na płot powędrował trans z napisem „ROZPALAMY AMBICJE” a nad głowami pojawiła się dobrze nam znana barwówka. Po chwili kilku zamaskowanych sprawców dopuściło się zbrodni 🙂 Odpalamy łącznie 14 czerwonych OW i taką samą liczbę rac morskich, efekt kozacki!

Piłkarze odwdzięczyli się nam za doping i ciężką walką wywieźli 3 punkty z Żagania. Mecz kończy się wynikiem 0:1. Po meczu podbijają pod sektor podziękować nam za obecność, Panowie WALCZYĆ -TRENOWAĆ- PROMIEŃ MUSI AWANSOWAĆ! Warto dodać, że przed meczem poleciało w naszą stronę kilka okazjonalnych koszulek z napisem „Władcy Łużyc”. DEBRY POD KAŻDYM WZGLĘDEM DLA PROMIENIA!

Po meczu kolejne kłopoty, jesteśmy wypuszczani pojedynczo i spisywani przez psy, wszystko trwa ponad godzinę. No bo jak to? Dokładne przeszukiwanie, więc jak piro pojawiło się na sektorze i kto je w końcu odpalił? Odpowiedzi na to pytanie oczywiście nie znamy 🙂 PIRO BYŁO, JEST I BĘDZIE ZAWSZE! Sektor opuścilibyśmy szybciej, ale do tego potrzeba było 7 chętnych osób,które miałyby przyjąć mandaty za odpalanie. Dzień po meczu psy nachodzą w domach kilku przypadkowych kibiców oskarżając o „zakłócanie porządku” w postaci odpalania piro. Tylko co to ma na celu? Nikt przez to nie zginął, nikomu nic się nie stało, więc gratulujemy głupoty! A.C.A.B

Wszystkie zdjęcia: https://photos.google.com/share/AF1QipNQPQc2gWl5UY9MLEm8TVcQi7r6h8anou3vwoPxEh5XoZq1XMxP7tdwIH1Kgmx5tQ?key=QTZ3T3pSazRZZ2d5U1JTbGVfU1pqck5iMEs2WTNB